Z pozoru moje życie było normalne. Miałam kochających rodziców, dach nad głową, dobre oceny. Byłam radosną, energiczną dziewczyną z mnóstwem zapału do życia. Ale tylko z pozoru. Mój problem stanowili rówieśnicy. Gnębili mnie z każdego powodu. Byłam nazywana tłustą, pomimo tego, że schudłam w rekordowo szybkim czasie, doprowadzając się prawie do anoreksji. Wiedziałam, że oni nigdy nie zapomną o przeszłości. O mnie, grubej, ledwo się poruszającej. Nienawidziłam siebie za to. Nienawidziłam swojego ciała. Bardzo często lądowałam w szpitalu. Raz przez cięcia, niekiedy przez sznur. Zdarzało się, że "przez przypadek" wpadłam pod auto. Nie miałam pojęcia jak moja psychika i moje ciało to wytrzymują. Zawsze bałam się zasypiać, zamykać oczy, ze strachu że już ich nie otworzę. Że umrę. Jednak z drugiej strony chciałam aby to się stało. Żeby raz na zawsze uwolnić się od tego wszystkiego..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz